Zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje jeszcze rozpusta.
Doskonale zastępuje miłość .Sprowadza ciszę i daje nieśmiertelność .
A.Camus
środa, 25 stycznia 2012
Dziś
Gdybym mogła cofnąć czas, coś zmienić, zmieniałabym chwile, kiedy go zawiodłam. Zmieniłabym momenty, kiedy on łamał mi serce. Ale to już przeszłość. Teraz mamy to, co lubimy i sąsiadów walących pięścią w ścianę. Mamy moje ataki śmiechu i gadanie w trakcie seksu i seks w trakcie gadania. Dobre żarcie i wspaniałe chwile razem. Dobrze, że tak rzadko jesteśmy razem. Proza życia nas nie znudzi.
wtorek, 24 stycznia 2012
Jutro.
Jutro będzie dobry dzień. Jutro po długim okresie wstrzemięźliwości nie będę musiała pościć. Nie ma żadnego "ale", nie ma haczyków. Jest tylko zabawa i nieograniczona niczym poza czasem przyjemność. Możecie już zacząć zazdrościć.
środa, 18 stycznia 2012
Czas postu, czas karnawału.
Czy warto było tyle czasu pościć ? Nie warto, bo umartwianie się nie leży w mojej naturze. Może jednak po okresie posuchy wszystko będzie smakować lepiej ? Nowe znajomości mnie nudzą i kończą się tak naprawdę zanim się zaczną. Po co mam eksperymentować, skoro mam to, co najlepsze ?
wtorek, 10 stycznia 2012
Fantazje,
albo marzenia. Prawie każdy je ma, niektóre bardzo niegrzeczne. Trudno się do nich przyznać, żeby nie zostać wyśmianym. Poznałam czyjeś najgłębiej ukryte. Chciałam pomóc w ich spełnieniu, zrobić dobry uczynek. Niestety. Strach przed konfrontacją z rzeczywistością jest zbyt silny. Nie rozumiem tego. Czym grozi spełnienie marzeń ?
czwartek, 05 stycznia 2012
Kwintesencja kobiecości
to nie kobieta wyuzdana, wyzwolona, wijąca się w ponętnych pozach. Czy można być bardziej kobietą niż wtedy, kiedy jest w ciąży ? Uwielbiam na nie patrzeć. Prawie zawsze są piękne, co nie znaczy, że im zazdroszczę. Nie znaczy, że każda powinna.  Niektóre wręcz powinny mieć zakaz.
sobota, 24 grudnia 2011
Uwielbienie
Uwielbiam Cię. Jak dobrze słyszeć te słowa. Nie mają ciężaru topornego "kocham". Nie zobowiązują, nie powodują lęku zobowiązania. Uwielbiam-to radość, zachwyt, pożądanie. Więcej, niż "lubię", które jest infantylne, bez emocji. Uwielbienie, kiedy patrzy na mnie jak na dzieło sztuki. Zachwyca się każdym kawałkiem ciała. Zapachem. Smakiem. Kiedy podczas snu dotyka mnie myśląc, że nie wiem.. Wiem. I czuję to samo.
środa, 21 grudnia 2011
Tak ładnie
mi w tej czarnej sukience. A pod sukienką... Czasem coś czerwonego, czasem nic.
wtorek, 20 grudnia 2011
Wyższe uczucia.
Czy Ty w ogóle umiesz kochać ? A co to znaczy ? Niech mi ktoś poda definicję. Kocham siebie, a przynajmniej dbam. Muszę dbać, żeby jakoś funkcjonowało moje ciało i moja głowa, co czasem jest trudne. Lubię sobie sprawiać przyjemność i potrzebuję do tego innych ludzi. Kogoś. To wcale nie jest efekt uboczny, że On przy tym też korzysta. Korzystamy oboje coraz bardziej, coraz mocniej.
Po co wymyślać nazwę dla przyjemności ?
sobota, 05 listopada 2011
Chęć
coraz większa, żeby wypróbować innych opcji... Czemu mam się ograniczać tylko do połowy ludzkości ? Tylko...Kobiety są tak okropnie niezdecydowane...
poniedziałek, 31 października 2011
To miłe,
kiedy piękny, młody mężczyzna darzy mnie tak bezgranicznym uwielbieniem, że klęczy przede mną nagi, a ja mogę mu pozwolić na coś...albo nie. To miłe, że przez wiele lat nie może utrzymać rąk przy sobie w mojej obecności, nie może opanować drżenia. Dobrze jest widzieć nasze odbicie w lustrze, bo ładnie razem wyglądamy. To fascynujące mieć nad kimś taką władzę, ale to kompletne nieporozumienie.
środa, 26 października 2011
Upokorzenie
Lubisz mnie upokarzać. Lubisz, kiedy klękam przed Tobą i zawsze to zrobię, dobrze to wiesz. Bo nikt mi nie daje tego, co Ty.
Może kiedyś, ktoś
Ale na razie masz władzę.
wtorek, 25 października 2011
Jedno słowo
lub jego brak. Milczenie jest o wiele gorsze. Nie jest dla mnie złotem. To udręka.
Udręką jest nielojalność kogoś, komu się bezgranicznie ufało. Czas ustanowić granice.
sobota, 22 października 2011
Lato.
Nasze było krótkie, ale bardzo gorące i intensywne we wrażenia, smaki i aromaty. Ukryta przed ludźmi zatoczka. Oburzona sąsiadka. My pijani cały czas. Nie tylko winem.
piątek, 21 października 2011
Romans
Raczej romansik. Trwał tylko 3 dni, a może aż 3 ? Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, ale potem... spotykamy się przypadkiem, a może to nie był przypadek ? Pieści mnie i całuje, wącha moją skórę, przymila się jak słodki kociak. Czy wie, że to dla mnie aż tak zaskakujące ? Robi dla mnie wiele miłych rzeczy, a ja myślę tylko o tym, jak zaciągnąć go do łóżka, bo przecież mamy tak mało czasu. Nie wierzy, że nie mam żadnych uczuć.
wtorek, 30 sierpnia 2011
Fuck Friends
Nie wiadomo kiedy dokonaliśmy tej małej, lecz miłej przemiany. Bardzo miło mi przebywać w Jego towarzystwie. Mam nadzieję, że jemu też, bo daje mi coraz więcej czasu. Miło jest gadać bez końca i śmiać się jak nienormalni. Miło jest potem pieprzyć się jak zwierzęta.
Ale to jest dobre przed, po i w trakcie rozmowy. Jest dobre zawsze i na wszystko.
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
To nie jest dobry czas ..
Na coś więcej.Na mrzonki o idealnej miłości, której przecież nie ma. Zawsze, kiedy zaczyna mi się dobrze układać, coś zaczyna cieszyć bardziej niż zwykle, dostaję więcej, niż mogłabym zamarzyć.. Przychodzi coś, ładuje się nieproszone. Chce mnie dla siebie. Nic z tego, tym razem się nie dam.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Bez złudzeń.
Nie wierzę, że jestem zdolna do szalonych porywów serca. Czasem nie wierzę, że w ogóle mam serce, w tym sentymentalnym sensie. Umiem dać bardzo dużo, mogę czuć przywiązanie, sympatię, pożądanie... Ale coś więcej ? Jeśli, to co mogłoby to być ? Nie mówcie mi, że mogłabym kochać. Nie używajcie słowa "miłość". Nie wierzę w jej istnienie. Nie wierzę, że jest ktoś, kto mógłby dać mi więcej i rozumieć lepiej, niż On. Mam nadzieję, że i dla Niego jestem taką osobą. Nie, nie mam nadziei. Wiem to.
sobota, 20 sierpnia 2011
Nie wiem po co,
ale jestem na Facebooku, może po to, żeby się dowartościować ? Albo wręcz przeciwnie...
czwartek, 04 sierpnia 2011
Cisza,
spokój. Czas potrzebny na złapanie oddechu. W tej ciszy można się wiele dowiedzieć o sobie. O nas.
niedziela, 24 lipca 2011
Byłe kochanki.
Moich kochanków. Nie wydają mi się atrakcyjne. Nie mam powodu do kompleksów, a jednak... był moment, kiedy ktoś wolał je ode mnie. Ale zawsze miło wiedzieć, że to kochanki byłe...
środa, 13 lipca 2011
Zadziwienie
Myślałam, że lepsze jest wrogiem dobrego. Że wszystko już było i najwyżej będę dostawała to, co zawsze-towar z najwyższej półki. Nie. Może mnie jeszcze coś zaskoczyć. Tylko co teraz ? Co więcej mogę dostać poza seksem, który był DOSKONAŁY ?
Następny poziom jest na razie niedostępny.
piątek, 08 lipca 2011
Czemu mnie pamiętacie
dawni kochankowie ? Czemu odzywacie się niespodziewanie, nawet po latach ? Czy jestem inna niż inne, o których wolelibyście nie pamiętać ? A ja wolałabym, żebyście tej szuflady już nie otwierali, dla mnie to odeszło, nie istnieje.
wtorek, 28 czerwca 2011
Nie zawsze
Coś wychodzi. Nie spodziewajmy się cudów. Inni są inni...i tyle. Nic, że miałam szpilki tak wysokie, że można w nich tylko stać. Sukienkę tak śliczną...że dla mnie aż dziwaczną. Usta krwisto czerwone. Większe wrażenie robię w dżinsach i prawie nieumalowana. Może robimy wrażenie oboje. Kiedy zupełnie nieerotycznie jemy śniadanie . Ale czy to możliwe ? W końcu prokreacja i odżywianie to dwa najbardziej prymitywne i podstawowe instynkty.
niedziela, 19 czerwca 2011
Lubię
Kiedy nie daje mi się wykąpać, tylko odwraca mnie tyłem i bez ceregieli wchodzi we mnie. Kiedy podczas snu czuję jego twardość i kiedy mogę to wykorzystać. Lubię jego zapach przed, po i w trakcie. Lubię jak na mnie patrzy, choć czasem trudno wytrzymać to spojrzenie. Lubię, kiedy na nas patrzą, choć czasem intencje patrzących są dla mnie niezrozumiałe. Lubię, kiedy traktuje mnie jak dziecko, chociaż przecież...
Nie lubię, kiedy się złości, jeszcze bardziej nie lubię, kiedy nie ma racji, bo przecież on zawsze ma rację. Jeszcze bardziej, kiedy nie wiem, o co chodzi.
czwartek, 16 czerwca 2011
Twój świat.
Chciałeś mi go pokazać, ale się nie udało. Ja nadal nie wierzę w jego istnienie. A może już nie ma takich jak Ty ? To nie moja wina, że się nie udało, ale przepraszam. Przeproszę Cię za wszystko, co tylko chcesz, bo kocham to, co ze mną robisz. Kocham to, co mogę z Tobą robić i jaka wtedy się staję. I czasem siebie za to nienawidzę, bo nie umiem się powstrzymać. To ciężkie uzależnienie.
|
|