Zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje jeszcze rozpusta.
Doskonale zastępuje miłość .Sprowadza ciszę i daje nieśmiertelność .
A.Camus
czwartek, 17 maja 2012
Ile to już lat ?
Nieważne. ważne jest to, że ciągle mnie chcesz, ciągle jesteś sprawny a Twój kutas zawsze gotowy. Nieważne- to tylko liczba i w sumie-niewiele, tyle, co nic.
Nie życzę Ci stu lat, bo wierzę, że będziesz żył wiecznie.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Czasem
Wyprowadza mnie na spacer. Czasem zakładam wysokie szpilki i idziemy w miasto. Zakładam sukienkę. Jemy pyszne rzeczy, pijemy ile damy radę. I tak wiemy, jak to się skończy. To nasza gra wstępna ;-)
sobota, 21 kwietnia 2012
Cała prawda o nas.
Tak, znamy się już wiele lat. Spotykamy się czasem częściej, czasem rzadziej, jak czas pozwoli. Ostatnio bywamy w jednym przyjemnym miejscu, no chyba, że po drodze się zagadamy i pojedziemy za daleko. Tak, mamy o czym rozmawiać. Najczęściej jesteśmy sami, ale czasem zapraszamy kogoś do towarzystwa. Lubimy towarzystwo, ale najbardziej swoje.. Po wejściu do pokoju już nie bardzo pamiętam szczegóły. Po prostu jestem dopieszczana na każdy możliwy do wyobrażenia dla mnie sposób. Staram się , żeby On czuł się równie dobrze jak ja. Zazwyczaj to się udaje. On robi mi mnóstwo zdjęć, bo to uwielbia, ja nie za bardzo, ale rzadko protestuję. Czasem gdzieś razem wychodzimy. Czasem wyjeżdżamy. Po powrocie wszystko boli, ale nazajutrz pojawia się już głód. Cóż. Taka jest nasza rutyna, ale bez "przydeptanych kapci".
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Dziękuję !
Za ten dzień. Jestem śmiertelnie zmęczona, ale Ty jesteś jeszcze bardziej. Zmęczona, ale zadowolona, szczęśliwa. Wykochana. Kochana ? Przeciągam się leniwie jak kocica na słońcu, mruczę leniwie. Chcę jeszcze.
sobota, 14 kwietnia 2012
Macie rację
Te chwile, które spędzamy razem, wyciskamy jak cytrynę. Robimy to, jakby miał to być ostatni raz...albo pierwszy ? Wszystko potem jest nijakie, nudne i nie smakuje. Nie pociąga, nie ciekawi. Nie śmieszy, nie boli. Nie wywołuje ani uśmiechu, ani ciekawości. Bo co jeszcze zostaje do zdobycia, skoro się weszło na Mount Everest ? Księżyc ?
poniedziałek, 02 kwietnia 2012
Status kochanka.
Kochanek angażuje się w wiele spraw. Są to sprawy rozrywkowe, przyjemne. Korzystne dla kochanka. Kochanek, jeśli jest odpowiednio sytuowany-spełnia życzenia kochanki. Jej marzenia. Nie może jej dać najważniejszego.
środa, 28 marca 2012
Czasem trzeba się przełamać.
Założyć nieprzyzwoicie wysokie szpile i niewinną białą bluzkę. Niewiele więcej. W tłumie i tak nikt nie zauważy, zresztą inni też nie mają wiele na sobie. Większość nic. Zupełnie nic mnie nie krępuje, jest to, co trzeba, pełny luz, alkohol, dobre jedzenie. Kilka komplementów od nieznajomych.
I kłębowisko ciał. Zapach seksu i ...
poniedziałek, 26 marca 2012
Mocne postanowienie poprawy.
Postanowiłam sobie być grzeczną dziewczynką i zgadzać się na wszystko, puszczać się tyle ile się da i z kim się da. Z kim chcę. To czasem boli, ale warto. Mój przewodnik duchowy nie pozwoli mnie skrzywdzić.
wtorek, 20 marca 2012
Nie umiem
Opisać swoich uczuć. Odpowiadać na pytanie "jak było". Było normalnie. Normalnie nie znaczy "dobrze", "zwyczajnie", czy "odlotowo". Moje "normalnie" jest nienormalnym dla większości ludzi, których znam. Nie mogę nawet nikomu szczerze opowiedzieć. Bo nie umiem. I wiem, że mogłabym napotkać na ścianę niezrozumienia.
niedziela, 18 marca 2012
Tygrys w klatce
"Kręcę się jak tygrys w klatce! Przed oczami mam tylko jedno! Chcę Cię jak dzikus! " Dużo wykrzykników. Dużo emocji. Duża tęsknota i duża potrzeba.
Już niedługo wypuszczę tego zwierzaka.
sobota, 10 marca 2012
Normalność
coś, czego nigdy nie miałam i nie będę mieć. Normalne życie, normalny seks, normalna rodzina. Poczucie bezpieczeństwa i spokój. Normalny sen, normalne sny. Normalny znaczy zwyczajny, jak u większości ludzi. Nie. Moje odczucia muszą być zawsze ekstremalne, bo inaczej nie czuję nic.
niedziela, 04 marca 2012
Ciekawe czemu,
mam sporo wejść na blog, a tak mało odważnych, żeby się odezwać ? Co jest z Wami ? Czyżby wchodzili tu sami hipokryci ?????
piątek, 02 marca 2012
Niedosyt
Zawsze jest za mało, seksu, alkoholu, radości. Radość jest towarem rzadko występującym, ściśle reglamentowanym. Te chwile kiedy czuję się absolutnie odurzona i nie muszę myśleć o niczym innym, niż o tym, jak znieść za dużą porcję przyjemności.
Kiedy zmęczeni śpimy urywanym snem i czujemy się każdym centymetrem ciała, bo każdy centymetr brał udział w naszym szaleństwie.
Tak, tylko szaleńcy są prawdziwie szczęśliwi.
niedziela, 26 lutego 2012
Rozpusta
Prawdziwe bachanalia... Nie jesteśmy zwyczajni, ale takich jak my jest więcej. My nawet jesteśmy dość grzeczni, ale jak na moje potrzeby wystarczy. Świetne jedzenie, świetny seks, świetna zabawa. Na chwilę zapominam o wszystkim, ale przecież życie składa się z chwil. Staram się takim życiem nasycić ile się da.
wtorek, 21 lutego 2012
Czemu nie piszę.
O czym ? O tym, że mi dobrze, że jestem zadowolona, bywam szczęśliwa ? To nikogo nie obchodzi. Nawet jeśli mówię komuś co robię, jak robię-to rzadko wierzy. Mają mnie za bajkopisarkę. Życie często przerasta najdziksze fantazje. Nawet moje.
środa, 25 stycznia 2012
Dziś
Gdybym mogła cofnąć czas, coś zmienić, zmieniałabym chwile, kiedy go zawiodłam. Zmieniłabym momenty, kiedy on łamał mi serce. Ale to już przeszłość. Teraz mamy to, co lubimy i sąsiadów walących pięścią w ścianę. Mamy moje ataki śmiechu i gadanie w trakcie seksu i seks w trakcie gadania. Dobre żarcie i wspaniałe chwile razem. Dobrze, że tak rzadko jesteśmy razem. Proza życia nas nie znudzi.
wtorek, 24 stycznia 2012
Jutro.
Jutro będzie dobry dzień. Jutro po długim okresie wstrzemięźliwości nie będę musiała pościć. Nie ma żadnego "ale", nie ma haczyków. Jest tylko zabawa i nieograniczona niczym poza czasem przyjemność. Możecie już zacząć zazdrościć.
środa, 18 stycznia 2012
Czas postu, czas karnawału.
Czy warto było tyle czasu pościć ? Nie warto, bo umartwianie się nie leży w mojej naturze. Może jednak po okresie posuchy wszystko będzie smakować lepiej ? Nowe znajomości mnie nudzą i kończą się tak naprawdę zanim się zaczną. Po co mam eksperymentować, skoro mam to, co najlepsze ?
wtorek, 10 stycznia 2012
Fantazje,
albo marzenia. Prawie każdy je ma, niektóre bardzo niegrzeczne. Trudno się do nich przyznać, żeby nie zostać wyśmianym. Poznałam czyjeś najgłębiej ukryte. Chciałam pomóc w ich spełnieniu, zrobić dobry uczynek. Niestety. Strach przed konfrontacją z rzeczywistością jest zbyt silny. Nie rozumiem tego. Czym grozi spełnienie marzeń ?
czwartek, 05 stycznia 2012
Kwintesencja kobiecości
to nie kobieta wyuzdana, wyzwolona, wijąca się w ponętnych pozach. Czy można być bardziej kobietą niż wtedy, kiedy jest w ciąży ? Uwielbiam na nie patrzeć. Prawie zawsze są piękne, co nie znaczy, że im zazdroszczę. Nie znaczy, że każda powinna.  Niektóre wręcz powinny mieć zakaz.
sobota, 24 grudnia 2011
Uwielbienie
Uwielbiam Cię. Jak dobrze słyszeć te słowa. Nie mają ciężaru topornego "kocham". Nie zobowiązują, nie powodują lęku zobowiązania. Uwielbiam-to radość, zachwyt, pożądanie. Więcej, niż "lubię", które jest infantylne, bez emocji. Uwielbienie, kiedy patrzy na mnie jak na dzieło sztuki. Zachwyca się każdym kawałkiem ciała. Zapachem. Smakiem. Kiedy podczas snu dotyka mnie myśląc, że nie wiem.. Wiem. I czuję to samo.
środa, 21 grudnia 2011
Tak ładnie
mi w tej czarnej sukience. A pod sukienką... Czasem coś czerwonego, czasem nic.
wtorek, 20 grudnia 2011
Wyższe uczucia.
Czy Ty w ogóle umiesz kochać ? A co to znaczy ? Niech mi ktoś poda definicję. Kocham siebie, a przynajmniej dbam. Muszę dbać, żeby jakoś funkcjonowało moje ciało i moja głowa, co czasem jest trudne. Lubię sobie sprawiać przyjemność i potrzebuję do tego innych ludzi. Kogoś. To wcale nie jest efekt uboczny, że On przy tym też korzysta. Korzystamy oboje coraz bardziej, coraz mocniej.
Po co wymyślać nazwę dla przyjemności ?
sobota, 05 listopada 2011
Chęć
coraz większa, żeby wypróbować innych opcji... Czemu mam się ograniczać tylko do połowy ludzkości ? Tylko...Kobiety są tak okropnie niezdecydowane...
poniedziałek, 31 października 2011
To miłe,
kiedy piękny, młody mężczyzna darzy mnie tak bezgranicznym uwielbieniem, że klęczy przede mną nagi, a ja mogę mu pozwolić na coś...albo nie. To miłe, że przez wiele lat nie może utrzymać rąk przy sobie w mojej obecności, nie może opanować drżenia. Dobrze jest widzieć nasze odbicie w lustrze, bo ładnie razem wyglądamy. To fascynujące mieć nad kimś taką władzę, ale to kompletne nieporozumienie.
|
|
|
<
|
Maj 2012 |
>
|
|
| Pn |
Wt |
Śr |
Cz |
Pt |
So |
N |
|
|
1
|
2
|
3
|
4
|
5
|
6
|
|
7
|
8
|
9
|
10
|
11
|
12
|
13
|
|
14
|
15
|
16
|
17
|
18
|
19
|
20
|
|
21
|
22
|
23
|
24
|
25
|
26
|
27
|
|
28
|
29
|
30
|
31
|
|
|
|
|